strona 1 z 2
Szanowne Koleżanki i Koledzy! Drodzy Goście!
Zarząd II kadencji w okresie sprawozdawczym pracował w składzie:
1. Mieczysław Wrzesiński – Prezes
2. Jerzy Michniewicz – Vice Prezes
3. Mieczysław Kosiorek – Sekretarz
4. Teresa Jakowlew – Skarbnik
5. Stanisław Glinka – Członek Zarządu, Gospodarz Ogrodu
6. Franciszek Miłoszewski – Członek Zarządu
7. Wiesław Iżycki – Członek Zarządu
8. Zdzisław Głowacki – Z-ca Gospodarza
9. Stanisław Świętochowski – Z-ca Gospodarza
Księgowa Ogrodu - Władysława Kosewska.
Zarząd spotkał się na posiedzeniach 6 razy, na których starał się rozwiązać problemy związane przede wszystkim z realizacją zadań podjętych uchwałą Nr 11 przez Walne Zebranie w dniu 20.04.1991 roku.
Pierwsze trzy zadania tzw., malowanie ogrodzenia zewnętrznego, malowanie domku Gospodarza oraz wykonanie tynków i posadzki w przybudówce magazynowej, nie zostały w pełni zrealizowane. Przyczyna tego stanu rzeczy była złożona. Złożoność polegała na tym, że Zarząd założył do planu prac społecznych 1660 godzin, które Walne Zebranie zatwierdziło, natomiast wykonaliśmy tylko 669 godzin. Te dwie liczby mówią same za siebie.
Działkowcy nie mają już chęci do pracy społecznej na rzecz Ogrodu. Oznacza to chyba, że powinien pracować sam Zarząd. Niestety, członkowie Zarządu sami nic nie zdziałają, musi być tu duże poparcie działkowców. Nie chodzi bynajmniej o „gadulstwo”, lecz o konkretną pracę.
Druga przyczyna nie mniej istotna, to brak funduszy. Zarząd stał ciągle przed problemem, na co wydatkować nasze skromne zasoby finansowe. Kupić należałoby farbę, daholeum, lampy oświetleniowe, kabel elektryczny i wiele innych materiałów. Wystarczy spojrzeć na ceny w sklepach, żeby się przekonać, że te nasze 13 mln. jakie posiadamy na koncie nie wystarczy na wiele, a dodać trzeba, że i za energię elektryczną płacić też musimy i to bardzo dużo.
Pokrótce byłoby to tyle, na temat problemów Zarządu z wykonaniem pierwszych trzech zadań.
Z pozostałymi zadaniami byłe trochę lepiej. Jeśli chodzi o obsługę sieci wodociągowej to przebiegała ona bez przestojów w dostawie wody dla działkowców. Hydrofornia i sieć wodociągowa pracowała od maja do października bez awarii. Zawdzięczamy to Bogdanowi Łukasiewiczowi, który niestrudzenie czuwał nad pracą hydroforni i wodociągiem.
Następne zadanie postawione przed Zarządem przez Walne Zebranie było trochę skomplikowane w realizacji, chodzi tu o obsługę sieci energetycznej i remont rozdzielni. Główny elektryk Kazimierz Kacperski w okresie sprawozdawczym czuwał nad sprawnym działaniem rozdzielni elektrycznych i do Zarządu nie wpłynęły żadne sygnały o awarii. Natomiast oświetlenie Ogrodu nadal nie funkcjonuje tak jak było to założone. Brakuje nadal kilku latarni, a ściślej lamp i kabla elektrycznego. Jeśli Walne Zebranie nie postanowi inaczej to wszyscy musimy dołożyć starań, aby to zadanie zakończyć jak najszybciej.
Prace melioracyjne zostały w dużym stopniu wykonane. Należy stwierdzić, że działkowcy, których działki przylegają do rowów, w miarę starannie je czyszczą. Natomiast gorzej przedstawia się sprawa z regulacją górnego stawu. Do tej pracy potrzebna jest większa liczba działkowców. Sam Gospodarz Ogrodu Stanisław Glinka nie wykona tego zadania, a chętnych brakuje.
Musimy zrozumieć, że górny staw jest potrzebny nam wszystkim, że jest integralną częścią Ogrodu, że pozwala prawidłowo funkcjonować systemowi odwodnienia wiosennego działek. Górny staw nie jest potrzebny tylko Gospodarzowi Ogrodu i sam napewno nie musi nad nim pracować.
Ostatnim zadaniem, jakie zostało postawione przed Zarządem zostało w pełni wykonane. Otóż tak jak wszystkim wiadomo, zostały wprowadzone książeczki opłat zaliczkowych za energię elektryczną. Bardzo sprawnie i ładnie graficznie wykonał je Janusz Węglewski. Metoda ta pozwoliła w miarę spokojniej pracować naszemu inkasentowi Urszuli Kulesza, która w terminie mogła realizować rachunki z Zakładem Energetycznym.
Chciałbym tu wyraźnie podkreślić, że inkasent pracuje społecznie, nie pobiera od Zarządu żadnego wynagrodzenia i dlatego wszyscy powinniśmy pomóc Jej w bardzo odpowiedzialnej pracy. Tak inkasentowi jak i Zarządowi zależy przede wszystkim na tym abyśmy płacili wszyscy za energię tyle ile jej zużywamy. Napewno wszystkim działkowcom też na tym zależy i będziemy dążyli do tego, aby praca inkasenta była jak najmniej stresowa.
Jeśli już mowa jest o sprawach związanych z energetyką, to należałoby wspomnieć o kłopotach Zarządu z podlicznikami dla działkowców do altan. Zarząd wychodząc na przeciw faktowi, że zdarzają się uszkodzenia w pracy podliczników, zakupił dodatkową ich ilość. Przeznaczone są one na wymianę uszkodzonych i przekazanie do zainstalowania dla działkowców, którzy nie posiadają jeszcze u siebie energii elektrycznej. Oczywiste jest to, że cena tych ostatnich jest wyższa i kosztami musi tyć obciążony zainteresowany działkowiec, a nie wszyscy działkowcy.
strona 1 z 2
<<< - 1 2 - >>>